W co gra Izrael?

English Americans nie potrzebowali żadnego lobby bo to ich kraj, waspami są z definicji. Niemcom troszkę zajęło przekonanie reszty że są biali, ale też dość szybko im się udało. Z Irlandczykami był już problem bo to katolicy- poważna przeszkoda, no i też Irlandia tego lobbingu potrzebowała.

Kiedy ostatnio widziałeś jakichś ziemian? Ja najwięcej w jednym miejscu to chyba na Syberii (poważnie).

Już nie, jesteśmy narodem w pierwszym rzędzie chłopskim, Polakami Północy i Zachodu. W Norwegii nawet taka książka wyszła - Jag ar ikke din Polakken - nie jestem twoim Polakiem. Wystarczy wsiąść w samolot do Dortmundu albo w prom ze Świnoujścia dokądkolwiek i się rozejrzeć, to nie ziemianie jadą wywczasu zażywać. Been there done that.

5 Likes

Importowane z Saksonii ersatze królów, dwa przegrane powstania, dojeżdżanie Drzymały, socjalistyczny marszałek, Katyń, Bierut, wycieczki na Syberię i CAP.

Po czterech wiekach walki z ziemiaństwem ziemiaństwo zniknęło.

4 Likes

W każdym razie lepszy niż niby we własnym kraju^^

Skoro pokonaliśmy templarów bod Grunwaldem…
A Berlin zdobyły zergi…

Po niemiecku to się gada do konia.

Papieża też ciężko przekonać, że to katolicy^^

Chiba Ty!

Ziemianie bez Ziemi wyjeżdżają z innych powodów.
Niby takich samych, ale…

Po pierwsze to już tak przed 2WW najmłodsza część tej gawiedzi wcale się za ziemiaństwo nie uważała (choć jeszcze na początku lat 90tych nie dałbym się nabrać na pochodzenie partyjnych, która baba potrzebuje srebrnej szczotki do włosów po prababce? na wuj rozkładane lustro i sekretarzyk czy jak to się nazywa na kosmetyki? rzeźbiona kość słoniowa na półce? dwukilogramowa muszla? szylkretowe grzebienie?) i poglądy miało więcej niż rewolucyjne.

A po drugie, to różnica jest istotna pomiędzy samcami i samicami z tej kasty.
Samce jak jeden szły w kamasz (znaczy w ostrogi), ponieważ nie wypadało zająć się czymkolwiek innym. Samicom palma polityczna na łeb biła.

Nawet Partia nie dała sobie z tym rady.
Ale Balcerowicz dał.

3 Likes

Moze trzeba zaczac stosowac sie do biblii szatana:
Jesli ktos uderzy Cie w policzek, kopnij go w drugi…

4 Likes

Takich co mają pochodzenie ziemiańskie i prowadzą dochodowe wielkoskalowe gospodarstwo rolne w Polsce? To nigdy.

Natomiast w Warszawie ludzi o pochodzeniu ziemiańskim, do którego (nawet młodzi) się przyznają/napawają to jest jak mrówków. Mają własne msze, własne bale etc. Widocznie kompleks biednej szlachty mazowieckiej co nic poza herbem nie miała. [edit: Ty z Twoimi historiami to byłbyś tam młodym idolem polskiej gołoty arystokratycznej:)]

Etnicznie tak. Kulturowo… no to tak “stanowcze raczej nie”. Przecież polonizacja chłopstwa polega w dużej mierze na przejęciu kodów kulturowych drobnej szlachty. Sienkiewicz, Mickiewicz księgi pod strzechy i te sprawy. I to parcie do wyparcia chłopskosci w nas jest duze.

Ja sam jestem z chłopów z dziada pradziada ale widzę ten mechanizm, gdzie mem sarmacki pożera demografię chłopską. A tej której nie pożera to ona się wynaradawia na zmywaku. My nie jesteśmy narodem (memem) wytworzonym przez państwo, ani nie jesteśmy narodem stricte etnicznym. Jesteśmy nosicielami mema sarmackiego, z całą jego absurdalnością.

Z resztą ten proces, że chłopi po prostu wzorowali się na szlachie i z racji praktycznie identycznego (zacofanego) modelu produkcji/zysków, jak tylko mieli kasę, to stawali się szlachtą de facto (Liberum Chamorum). Tradycyjna chłopskość to chyba tylko u Łemków przetrwała.

Teraz masową idą w lewników. Jak słuchałem rozmów “młodych ziemian” z prawa na SGHu to mi się w kieszeni otwiera krótka historia WKP(b):slight_smile:

Natomiast owszem, ten wątek kamaszów był bardzo długo na topie, ale wydaje mi się że obecnie (ostatnie 50 lat?) jest w odwrocie.

tu tylko poeta wie co miał na myśli

4 Likes

Coś w tym chyba jest :thinking: nawet patrząc po sobie… ja, na ten przykład, naście lat temu sobie nawet wesele w czymś takim urządziłem.


I odosobniony w tym jakoś nie jestem… :thinking: a i jakiś czas temu sobie i brzdącom szable sprawiłem… :thinking:

???

1 Like

Weź się urodź w arystokratycznej rodzinie, i jako nastolatka zapisz się do zakazanej partii, a później po zwycięstwie kacapów wprowadzaj socjalizm jako przodująca działaczka i na starość miej przygarść medali za…
Oczywiście w żadnym tekście ich nie pokazywałem^^
Wszystko z generatora było^^

5 Likes

Dobrze wiedzieć! @3r3 mi kiedyś zalecał zakładać partię i nawet chciał się fotografować we fraku i cylindrze jako wyzyskujący mnie kapitalista, tak żebym miał odpowiednią legendę. A jak wiadomo nie ma lepszego nadzędzia do budowania wpływu niż bałamucenie młodzieży z dobrych domów!

Otóż to. Ja właśnie o tych.
Z całym wywodem się zgadzam- znam to o czym mówisz od strony Krakozyjskiej - (Warszawa to jednak daleka zagranica dla mnie zawsze była^^).

Nie ma tu może 30% potomków szlachty jak na Mazowszu, ale jest stara zasiedziała inteligencja znana szerzej jako Krakówek. Też chadzałem na wykłady z filozofii ukryte pod przykrywką kazań do Kłocza :slight_smile:

Natomiast Dmowskiego przywołałem z perspektywy wątku diaspory i ewentualnego lobby etnicznego. Taki mam bias. Być może jest to nieco skrzywione doświadczenie, ale mieszkając w Niemczech w rejonie w którym Polaków/mit polnischer herkunft jest do 20% nie słyszałem na swoim uni na wydziale polskiego ani razu.
Ani razu - przez kilka lat.

Holandia - ilość patologii - zatrważająca.

Stosunkowo najlepiej było pod tym względem w Szwajcarii, w Zuri siedzi sporo polskiego IT, w okolicach PSI można jechać starym passatem na polskich blachach o 23 i psiarnia nawet nie zatrzyma bo wiadomo że to czuby jadą do labu. Medyk zaświadzy że to sytuacja wyjątkowa w skali całego kraju.

No i Szwecja. @3r3 niech opisze swoje doświadczenia z diasporą, z majstrami z dyplomem majstrowskim i ludźmi jakich oni wynajdują, ja tu tylko kilka lat z przerwami…

Przy czym zaznaczam, ja nie narzekam na samą budowlankę- każdy od czegoś tam zaczyna, każdy naród i każdy człowiek.
Tytułowi z wątku też przyjeżdżając do Nowego Jorku zaczynali od “łapy od kury łapy od indyki!”.

Tylko tak, po dwóch latach wypada mieć opanowany język, na poziomie człowieka który umie czytać i pisać, po kilku latach- nieźle ustawionego misia.
W drugim pokoleniu syn inżynier rozwija misia z M w kierunku Ś a w trzecim- wnuk, po najlepszej szkole biznesu w kraju rozwija Ś w korpo.

Młody Svensson który chciałby się zająć budowlanką słyszy -stary zapomnij, nie jesteś Polakiem, to oni trzymają łapę na całej budowlance w tym kraju, to mafia, tak rynek ustawili pod siebie że ani rusz.".

A z cech sarmackich które przyjęły się szerzej w narodzie najbardziej cenię fantazję!
Wielokrotnie próbowałem wyjaśnić ten koncept różnym obcym, ale najczęściej z marnym skutkiem. Nieprzetłumaczalne :slight_smile:

7 Likes

To chyba nie do końca. Z tego co czytałem to były dwie istotne fale emigracji Żydów do USA. Ta z Niemiec/Europy Zachodniej i ta od nas. Ta pierwsza emigrowała z kapitałem, ta druga z biedą. Stąd np “nasi” poobstawiali takie (wówczas) niszowe i pogardzane branże jak np film. Z biedy i z wypychania z poważnego biznesu przez jeszcze starszych i jeszcze mądrzejszych żeby im obdartusy z szetli nie robili złej prasy.

4 Likes

Tak, właśnie o tych piszę. Jiddisch w uszach człowieka znającego literacki niemiecki zgrzyta jak schwiiiitzer tuuuuuutsch.

Ale nawet ta nasza biedota ze sztejtli po kilku pokoleniach dotarła bardzo wysoko. Może nie Rotschild/Goldman-Sachs wysoko, ale duża kancelaria prawna na Manhattanie-wysoko.

4 Likes

Cylinder jeszcze mam!

I do tego wiocha a zadupie.
Jak się z klopa do Wisły w Krakowie spuści, to do Warszawy trafia^^

6 Likes

Z pewnością nosicielem jest mój stryj, który słysząc nasze nazwisko w serialu “Dom pod Dwoma Orłami” uznał nas za szlachtę i na nic było przekonywanie go moimi 20o letnimi badaniami z których wynika, że pierwszy nosiciel naszego nazwiska był chłopem de facto sprzedanym ze wsi Mogiła w Krakowie do wsi Chwalęcice koło Warty ok. 1770 roku.

Mnie nie bycie szlachcicem jest bardzo wygodne jako handlarzowi, bo nie noszę brzemienia zdolności honorowej, co mi się co najmniej raz przydało. Mianowicie około 10 lat temu dr Marek Minakowski (dzisiaj Maria Jadwiga Minakowska, bo zmienił płeć) wyzwał mnie na pojedynek za moje stwierdzenie jakoby genealogia powyżej dziadków była fikcją ze względu na liczbę zdrad, gwałtów i podrzutków. Napisałem, że nie mogę podjąć rękawicy, bowiem param się handlem. Odpuścił.

Nawracając do główniejszego wątku o cechach sarmackich i wzorowaniu się chłopów na szlachcie, albo (nawet) wspólnym pochodzeniu to jest w tym dużo racji, bo do Potopu Szwedzkiego wymiana między stanami była bardzo dynamiczna we wszystkie strony, a uszlachcało również skończenie UJ (uszlachcało zresztą do końca RON, ale po Potopie ciężej było wychodząc z chłopstwa dojść na UJ, bo kołderka była już bardzo bardzo krótka i brakowało zasobów na takie fanaberie).
Na swoje stwierdzenie mam dowody w postaci studiów na Aktami Miasta Pleszewa (od ok. 1430 do ok. 1695 przeczytałem i troche zindeksowałem), gdzie małżeństwa szczególnie między
mieszczaninem a szlachcianką było częste (szlachcic ojciec załatwiał problem), czyli już ich dziecię, mimo że famatus to miało dziadka nobilis
zdarzyło się małżeństwo między chłopem a szlachcianką (chłopi normalnie nabywali ziemię i bywali dosyc zamożni)
a moim ulubionym przykładem awansu i przejścia między stanami jest (prawdopodobnie spokrewniona ze mną, bo to małe pleszewskie towarzystwo było) rodzina Kosmowskich
którzy zaczynali od chłopa o nazwisku Kosma w wieku XVI
w wieku XVII byli już famatus, burmistrzami Pleszewa
w miedzyczasie pojawił się wykształcony na UJ nobilis Jan Kosmowski, pisarz gnieźnieński
by w wieku XVIII mieli już takie postacie jak:

wszyscy Polacy to szlachta, wszyscy Polacy to chłopi, tylko nam w pewnym momencie mobilność międzystanową zakręcili

a że władze w państwie przejęli ci od broni (nobilis) miast tych od geszeftów (famatus) to się wywaliło

8 Likes

Chyba tak było. W końcu większość chłopstwa to się określała jak to ładnie mówią w cieszyńskim “jo je tu stela” czy tam “tutejszy”. Więc jak się chciało zaszczepić mit polskości to trzeba było brać skądś wzorce. A jedyny wzorzec dostępny to szlachta. To dzisiaj widać w tzw. architekturze dworkowej. Jak się komuś lepiej powiedzie to objawia to portykiem kolumnowym i czterospadowym dachem.

Dlatego betonowe złoto ma się dobrze. Zycie z renty to marzenie i cel.

3 Likes

Würenlingen to stan umyslu a ostatnio sie fokusuja na obywatelach Chin. Szpiony wszedzie.

A co do fantazji - jeden z moich ordynatorow ma kumpla na jakiejs duzej produkcji i utrzymaniu chlodni. No i Polakow najbardziej ceni. Bo mu w max 2 zdaniach mowia - szef, to bez sensu, albo - lepiej zrobic tak po naszemu bedzie po pierwsze taniej po drugie szybciej po trzecie bedzie po prostu dzialac.

Zamiast biegania po Betriebsratach i o szopenie pierdoleniu`a

5 Likes

Zgadza się. Po Podkarpaciu pojeździć to takich i takich domków sporo.

4 Likes

“Polak potrafi” :slight_smile:

2 Likes

różnica pomiędzy tymi stanami sprowadza się do posiadania kwitu z pieczątką biurwy. Czasami cywilnej a czasami rzymskiej.

4 Likes

Historycznie tak od czasów Rzeczpospolitej to bardziej przypominało to protokół konsensusu w blockchain niż biurwę. By być szlachtą dwóch innych szlachciców musiało poświadczyć, że jesteś szlachtą. Był jakiś rejestr “starych rodzin” ale niekompletny (stąd nie działało to jak certyfikaty SSL). Więc Polska nie rządem i biurokracją stała, ale widzimisiem Polaków. Jak Ty i Twoi kumple uważali się za szlachtę, to byliście szlachtą, a jak komuś się to niepodobało robiliście mu najazd na chatę. Dopiero zaborcy (tfu niech szczezną na wieki) wprowadzili rejestry dobrze urodzonych.

W tym sensie to jak z osiągnięciami na LinkedIn, możesz sobie wpisać cokolwiek, grunt zeby koledzy z branży polajkowali. Ja np mam dyplom z Oxenfurtu:)

8 Likes

wracamy z dyskusją do Izraela.

@nomad owi się rząd chwieje. Siedmiu posłów przeszło z rządu do opozycji po tym jak rząd postanowił przegrać w parlamencie głosowanie nad ustawą znoszącą zwolnienie ortodoksów ze służby wojskowej.

Do tej pory ultrasi zwalniani byli ze służby w wojsku na mocy decyzji ministra obrony, teraz mieli dostać immunitet zapisany w ustawie. Nie dostaną.

Bibi dowodzi teraz w Knesecie większością składającą się z 61 szabel na 120 w sumie.

@nomad : wracaj.

Jak się lokalsi wezmą za łby w ramach międzyplemiennych porządków to awantura z Iranem okaże się być rozgrzewką. Przy dwunastu plemionach istnieje pierdylion kombinacji kto z kim przeciwko komu może się wziąć za fraki.

5 Likes

Tam w XXIw pięciu konstytucyjnych ministrów odsiedziało wyroki w więzieniu. I świat nie spłoną, przynajmniej nie cały:) więc nie ma strachu. W 3RP nikt z ministrów nie trafił za kratki z wyrokiem

5 Likes