Dobrze wiedzieć! @3r3 mi kiedyś zalecał zakładać partię i nawet chciał się fotografować we fraku i cylindrze jako wyzyskujący mnie kapitalista, tak żebym miał odpowiednią legendę. A jak wiadomo nie ma lepszego nadzędzia do budowania wpływu niż bałamucenie młodzieży z dobrych domów!
Otóż to. Ja właśnie o tych.
Z całym wywodem się zgadzam- znam to o czym mówisz od strony Krakozyjskiej - (Warszawa to jednak daleka zagranica dla mnie zawsze była^^).
Nie ma tu może 30% potomków szlachty jak na Mazowszu, ale jest stara zasiedziała inteligencja znana szerzej jako Krakówek. Też chadzałem na wykłady z filozofii ukryte pod przykrywką kazań do Kłocza 
Natomiast Dmowskiego przywołałem z perspektywy wątku diaspory i ewentualnego lobby etnicznego. Taki mam bias. Być może jest to nieco skrzywione doświadczenie, ale mieszkając w Niemczech w rejonie w którym Polaków/mit polnischer herkunft jest do 20% nie słyszałem na swoim uni na wydziale polskiego ani razu.
Ani razu - przez kilka lat.
Holandia - ilość patologii - zatrważająca.
Stosunkowo najlepiej było pod tym względem w Szwajcarii, w Zuri siedzi sporo polskiego IT, w okolicach PSI można jechać starym passatem na polskich blachach o 23 i psiarnia nawet nie zatrzyma bo wiadomo że to czuby jadą do labu. Medyk zaświadzy że to sytuacja wyjątkowa w skali całego kraju.
No i Szwecja. @3r3 niech opisze swoje doświadczenia z diasporą, z majstrami z dyplomem majstrowskim i ludźmi jakich oni wynajdują, ja tu tylko kilka lat z przerwami…
Przy czym zaznaczam, ja nie narzekam na samą budowlankę- każdy od czegoś tam zaczyna, każdy naród i każdy człowiek.
Tytułowi z wątku też przyjeżdżając do Nowego Jorku zaczynali od “łapy od kury łapy od indyki!”.
Tylko tak, po dwóch latach wypada mieć opanowany język, na poziomie człowieka który umie czytać i pisać, po kilku latach- nieźle ustawionego misia.
W drugim pokoleniu syn inżynier rozwija misia z M w kierunku Ś a w trzecim- wnuk, po najlepszej szkole biznesu w kraju rozwija Ś w korpo.
Młody Svensson który chciałby się zająć budowlanką słyszy -stary zapomnij, nie jesteś Polakiem, to oni trzymają łapę na całej budowlance w tym kraju, to mafia, tak rynek ustawili pod siebie że ani rusz.".
A z cech sarmackich które przyjęły się szerzej w narodzie najbardziej cenię fantazję!
Wielokrotnie próbowałem wyjaśnić ten koncept różnym obcym, ale najczęściej z marnym skutkiem. Nieprzetłumaczalne 