W co gra Izrael?

Netanjahu doszedł do władzy po morderstwie Icchaka Rabina. Nie chodzi o to że kto sieje wiatr a raczej o to że żydzi zaczęli dyskutować ze sobą o polityce za pomocą broni a Netanjahu ten kurs zaostrza i popiera.

To bardzo niedobra jest. Bo jak się 12 plemion weźmie za łby pomiędzy sobą to goje zgłupieją doszczętnie: kogo poprzeć, kogo potępić, komu pomóc a komu zaszkodzić ?

Jesienią 2023 roku Netanjahu utracił kontrolę nad częścią armii i zrobiło się niewesoło. Na szczęście dla Netanjahu Hamas uratował mu karierę.

Co do sąsiadów Izraela: Izrael jest tolerowany tak długo jak dla sunnity szyita jest wrogiem większym niż żyd. Jak szyici się z sunnitami zaczną tolerować jak katolicy z protestantami w Europie to żydzi będą mieli w Palestynie przegwizdane.

7 Likes

W kraju otoczonym wrogami?
Huti można napaść?
Iraq jest dobry do napadania.
W Syrii coś się zawsze znajdzie.
Można wytargać za pejsy heredich - starczy na tydzień awantury w mediach.
Można odbudować Świątynię (to się wrogowie sami znajdą).

Ale pejsy zapuszczasz?
Bo wracając z wakacji wypada mieć brodę, a wracając z wakacji w Izraelu…

A zadbał żeby lochy robiły wrażenie.

Młodemu to miesiąc temu tłumaczyłem - jeśli nie ma zabójstw politycznych to znaczy, że w polityce nie ma realnego źródła władzy. Bo ludzie by się o to zabijali - zawsze znajdą się tacy ludzie.

To akurat jest bardzo proste - należy pomagać Żydom. Szczególnie w takiej sytuacji^^
I oczywiście wspierać antysemityzm. Wśród Żydów.

A ile to kosztowało…
Hamas to był startup Bibiego.

1 Like

Rozumiem i szanuję, że jesteś patriotą Erec Israil.

Nie wiem na ile Wam tam cenzura wojskowa dozuje te informacje ale ponoć w knesecie są przesłuchania dotyczące wybryków rytualno-seksualnych elit politycznych (zeznają Izraelczycy a nie jacyś tam goje), przy których podkarpacki burdel braci Rysicz w Polsce to kaszka z mlekiem.

No wieć piszą coś o tych przesłuchaniach w knesiecie czy nie piszą?

4 Likes

i to jest clue, w Izraelu ta informacja jest ukrywana przed społeczeństwem - co jest nawet zrozumiałe z uwagi na potrzebę utrzymania konsolidacji i karności społeczeństwa

2 Likes

ależ to akurat bardzo proste: nędzny fotomontaż jest autorstwa jakiejś seksownej żołnierki Ca-Ha-Lu z wydziału wojny psycholigocznej albo innego zupełnie zwyczajnego obywatela, jakiegoś pryszczatego nastolatka z Hajfy

chodzi o oczywistą psychologiczną prawidłowość by ośmieszyć kwestię czy F35 został czy nie został zestrzelony

działa to tak: każdy kto nie jest ślepy widzi, że to fake i przykłada taką konkluzję nie tylko to tego konkretnego obrazu ale do faktu zestrzelenia F35,
potem inny patriota dokłada żartobliwy obraz z tuńczykiem i mamy całość układanki: większość odbiorców zaneguje fakt zestrzelenia F35, bo przecież “widzieli” oczywisty fejk, więc zestrzelenie jest na pewno perskim kłastwem

a z innej bajki, myślisz, że możemy w PL liczyć na nowych obywateli, którzy chcieliby żyć w spokojniejszych warunkach, mniej upalnym klimacie?

4 Likes

To było wielkie mnóstwo lat temu, zdarza się wszędzie. W Italii się zdarzyło, nawet w Sz.
Tego morderstwa dokonał Yigal Amir, ultraortodoks. Poziom fanatyzmu narodowo-religijnego spotykanego wśród członków tej społeczności jest epicki i nieporównywalny z niczym innym co my znamy w naszym zachodnim mainstreamie, szczególnie częsty wśród osadników (Amir akurat nie był).
Z drugiej strony Partia Pracy- to są normalni “europejczycy”, nikomu nie przychodzi do głowy żeby mordować. Sądzić tak, oczywiście. Pamflety pisać w Haaretzu- codziennie. Ale wziąć i zastrzelić - nie ten typ.

12 plemion bierze się za łby, kłóci, wyzywa i dyskutuje (no tak te plemiona mają), ale w samym Izraelu nad wszystkimi wisi ten sam miecz. To bardzo skutecznie buduje ponadpolityczną solidarność narodową. Prawdopodobieństwo grubszej zadymy wewnętrznej oceniam jako niskie (choć oczywiście niewykluczone).

Sunnita dla szyity wrogiem być nie musi, ale Arab z całą pewnością jest oponentem Persa w zmaganiach o kontrolę nad Bliskim Wschodem i to się raczej nie zmieni.
Oprócz warstwy religijnej jest też narodowa, kardynał Richelieu będąc katolickim kardynałem katolickiej Francji wsparł protestantów przeciwko Habsburgom, bo tak mu wychodziło z mapy. Ustawił Francję na dwa stulecia.

A z szyitami… to trzeba zobaczyć te emocje jak szyita potrafi opowiadać o zdradzie i męczeństwie Husajna pod Karbalą. Czternaście wieków temu.

Daleko są i całkiem niegroźni.

O, to prędzej bo podejrzewam że po upadku Assada to właśnie tam Irańczycy zaczną wzmacniać swoje szyickie struktury. Punkt wyjścia mają mocny.
Ale tam na miejscu zbazowany jest ogon, więc w razie czego można znowu zamachać.

A to cały czas, dbają o to żeby tam nic nie wyrosło.

Nie można, to oni głosują na Szas a dzięki Szasowi Likud może rządzić. W Izraelu próg wyborczy wynosi bodaj 3%, plemion się namnożyło i się ciężko dogadać.

Niby tak, prowokacje na al Haram asz Szarif są ulubioną zagrywką od dziesięcioleci. Zawsze działa. Ale z drugiej strony znowu - ortodoksi.
Oni twierdzą że to nie jest robota dla nas tylko dla Mesjasza.

No ale przecież nie na obywatelach. Tu nawet Arab z paszportem jest traktowany jak człowiek. Drugiej kategorii co prawda, ale jednak człowiek.

A może rozwiązaliśmy sobie paradoks więźnia (a rebours) i uznali, że zabijamy się politycznie i informacyjnie? I to też przecież nie na śmierć, bo po przegranych wyborach co prawda ministem nie będziesz, ale wojewodą już możesz.
Zabójstwa polityczne mogą się opłacać konkretnemu człowiekowi, ale klice politycznej jako całości bardziej się opłaca żeby ich nie było.

A to tego wbrew pozorom nie brakuje^^ Zwłaszcza w Stanach.

No już tam nie obrażajmy Bractwa Muzułmańskiego że im jakieś żydy muszą organizować opór. Za Bibiego to już była dojrzała organizacja.

Aczkolwiek prawdą jest że swego czasu Izrael wspierał Hamas jako balans dla tych świeckich komuchów z Fatahu, bo wtedy to Fatah był ich głównym zmartwieniem.
Cóż, medycyna radziecka zna podobne przypadki.

O tyle nie jestem że nikt mi niczego nie obiecywał, ani moim przodkom. Ani ziemi, ani tego że będę panował nad narodami, ani nawet tego że będę wszystkim narodom pożyczał ^^

Szczerze mówiąc nie śledzę bieżączki wewnętrznej, siedzę w zagranicznej.
Ale no cóż, gdzie elita nie dopuszcza się wybryków rytualno-seksualnych?

Dopóki Erec istnieje i nie jest codziennie, długotrwale zasypywany setkami rakiet z obu stron to nie. Jeśli ktoś mieszka w Izraelu to znaczy że z jakichś powodów się uparł i tego naprawdę bardzo chce, bo mieszkać tu nikt nie musi. Połowa Izraelczyków mogłaby mieć drugi paszport i wyjechać od zaraz, druga połowa pojechałaby na tym paszporcie z menorą - wpuszczą ich wszędzie.

Nic podobnego! Ani jeki ani sabra, galitzianer spod samiućkiej jamy smoka!

4 Likes

zaraz zaraz

wnioskowanie może i poprawne ale w Izraelu akurat realna władza jest w sprawowaniu urzędu premiera

Takiego Ichaka Rabina np. odstrzelili swoi naprawdę w ramach akcji, która miała być tylko szopką dla podbicia jego popularności.
Jigal Amir strzelał niczym Oswald w Dallas a samego Rabina “dostrzelono” już w karetce.

Niby obowiązki przejął Szimon Peres ale już po wyborach w maju 1996 r. premierem zostaje “nasz” Bibi Milejkowski (dla niepoznaki ukrywający się pod przybranym przez ojca nazwiskiem Natanyahu :wink: )

Także wiesz… :wink:

2 Likes

Taka wojna najlepsza - długo potrwa i bez strat.

To niech wytarga kto inny, a rząd stanie w ich obronie :slight_smile:

Bibi się nie kwalifikuje?

Makbet też? Zawsze się jakiś znajdzie. Jeśli się nie znajduje to znaczy, że tam nie ma tego czego szuka.

I żeby ten stan utrzymać klika musi zabijać inne kliki :slight_smile:

Bez zacnego inwestora z garażu by nie wyszli :slight_smile:

Richelieu.

Niepolitycznym pochodzeniem się ludzie chwalą…
“Niedługo później jednak Smocza Jama znów była użytkowana, istniała tam ciesząca się szeroką sławą karczma (opisał ją w wierszu Jan Andrzej Morsztyn), a nawet dom publiczny.”

Może nikt poinformował zainteresowanego jak przebiegną jasełka.

3 Likes

Ale wtedy tego nie sprzedasz jako wojny w polityce wewnętrznej. Od czasu do czasu zrobimy jakiś nalot tu czy tam, zieeew- dzień jak co dzień. To nie wojna, tylko specjalna operacja lotnicza^^.

No właśnie tak się zastanawiam i mi wychodzi że chyba jednak jest.
To chyba naprawdę oni są na wierzchu, nie biznes, nie bankstera nawet. Nawet my z perspektywy naszych warsztatów patrzymy na decyzje polityczne żeby z nich wywróżyć czy bydzie jaka robota na laser.

Elonu jeszcze nie dynda.

Inwestora tak, jak każdy. Ale inwestorów to im nie brakowało, Izrael nie musiał się fatygować z wydawaniem. A taki Hezbollah to (oprócz Iranu) daje radę ciągnąć na handlu dragami i dobrowolnych^^ datkach diaspory libańskiej z Afryki Zachodniej i Ameryki Pd.

Znaczy dwie solidne mieszczańskie instytucje! Ostoje ładu i porządku!

4 Likes

silny bodziec w robocie kontrowany jest silnym bodźcem na fajrant.
To nie wybryki: to strategia uziemienia jako odtrutka na cyrk w który wleźli i siedzą po uszy.

Po drugie wybryki te są popierane przez naczialstwo bo materiał dowodowy na kompromaty sam się robi i nie trzeba aparatowi nic organizować. Koszty lewara na funkcjonariuszy są niskie a lewar tym mocniejszy im młodsze ofiary się im pod flintę nawiną.

Żydzi przez 2600 lat tułali się po obczyźnie i doceniają że gdzieś wreszcie mogą przysiąść w spokoju twierdząc że “wreszcie są u siebie”.

tego nie wiesz, realnych własnych korzeni nie znasz. W starych czasach podobno około 10% dzieci pochodziło od innego ojca niż ten wpisany w papiery. Co oznacza że cofając się we własnym oficjalnym drzewie genealogicznym statystycznie problem ujmując najpóźniej w 10 generacji przed Tobą napotkasz fejka. Tak jak ja zresztą, tak jak każdy inny produkt midsommera, dożynek i innych wakacyjnych balang. Nie ma sensu grzebać w księgach parafialnych bo i tak nie dojdziesz z którego stogu siana pochodzisz w rzeczywistości. W tym kontekście interesuje nas realna zawartość wolframu w zoocie a nie certyfikat o braku domieszek. Certyfikat wpisany w blockchaina księgi parafialnej to produkt: jest na blockchaina popyt to i podaż się zorganizowało. O wolframie nie może być mowy, to byłaby obraza moralności więc się go certyfikatem i błogosławieństwem przed ołtarzem ubiło i gra muzyka.

Ty się nie wypierasz, Ty sam wiesz lepiej czy rabin czy muzzein bardziej Cię kręci. Czy Cepelia czy marsz Radeckiego. Czy matrioszki czy wrzaski pruskiego sierżanta. A jak kręci Cię wszystko po trochu to Ty jesteś typowy produkt ziemi, tej ziemi. Trochę od tych, trochę od tamtych, z domieszką reszty.

W kraju w którym największym patriotą jest europoseł Brązowy który do tej pory nie przetłumaczył swojego nazwiska na lokalne narzecze certyfikaty sobie a życie sobie, no taki mamy najwyraźniej klimat.

Salam alejkum, szalom alejchim. Priwiet.

A propos czystości rasowej, w biznesie tym razem:
wtaczam się w Monachium na pokład maszyny należącej do Luftwaffe. Wyjeżdżam do stewardessy z “Grüß Gott” a ta patrzy się na mnie jakbym ją poinformował że mam granat w plecaku.

Dopiero potem okazało się że to był jakiś “wet lease”, za bilet skasowała mnie Luftwaffe a obsługa i samolot były z Łotwy. Co za czasy: żeby w stolicy Bawarii po bawarsku zagadując klient odbijał się od ściany niezrozumienia …

6 Likes

obie dochodowe :slight_smile:

a to dla przedsiębiorcy podstawowy miernik wartości :wink:

3 Likes

Pół biedy jak te kompromaty ma własna bezpieka i własne naczialstwo.
Problem pojawia się kiedy tak jak w przypadku Podkarpacia nie tylko własna.

“Dom jest wszystkim”. - znowu z Monachium. Wspominałem o szyitach przeżywających bitwę pod Karbalą jakby ta wydarzyła się w zeszły wtorek, ale pod ścianą płaczu też naprawdę płaczą po świątyni zburzonej 2000 lat temu.

Wszystko się zgadza, kropka w kropkę.

Się ciesz że stewardessa nie była obcokrajowcem z zagranicy- np z Hesji albo, o zgrozo! z Turyngii!

3 Likes

Przecież układ z mediami. To na co takie liche media, co nie sprzedają?

Na wuj Ci ta robota?!
Jesteś na odwyku z pracoholizmu!
Ja się ciągle leczę, umiem już na przykład pięć godzin dziennie siedzieć na dupie w robocie i palcem nie kiwnąć. Z przerwami, ale łącznie… jak mnie dupa boli…
Ale lekarz mówi że to przejdzie.

Bo rakiety spadają. A łun decyduje gdzie. Z dużą dokładnością.

Oraz nacisku politycznego jak to piwiarnie^^

Płaczą bo od 1890 lat nie pokonano ich armii.
I nie mogą tego nazwać długim pasmem niezwyciężoności.

Odezwał się egzotyk z Krakozji.
Zagranica to już jest Widzew. Na Bałuty muszą mieć wizy ważne do 21:00.

3 Likes

Jak to nauczali śp. TWX - “w granicach podatności”.
Dużo można, ale jednak nie wszystko.

Jestem, idzie doskonale. Już nie siedzę po naście godzin przy maszynach.
Siedzę po naście godzin nad raportami i literaturą!

Ale to on robi takie rakiety że to niedobra jest jak spadają?

Ruskim też spadają, Persom nawet też +/- we właściwy kraj.
Znaczy bez Elona też się da, nikt nie jest niezastąpiony.

Nie pamiętam czyj to cytat, ale pewien znany Krakus obruszył się na stwierdzenie, że coś tam jest taką “kawiarnianą filozofią”. Stwierdził, że to oczywiste, w Krakowie wszystko jest z definicji kawiarniane!

A tak, w sensie ścisłym to rzeczywiście jestem krakauer, nie galitzianer. Galicja zaczyna się po drugiej stronie Wisły ^^

3 Likes

Przy maszynie arbeiter ma stać!

Jak już spadajo to są takie duże, że niedobra tam być z definicji.

Amatorzy!

Ale łun ma największe i ma je teraz. A nikt inny nie ma większego rakieta.
I jest pytanie czy pod kimś innym te zastępy nerdów będą tak samo owocnie pracować. Działa - nie psuj.

1 Like

Raczej nie, to nie jest CEO tylko wielki wódz plemienia nerdów.

2 Likes

Krakauer i Lodzermensch w jednym miejscu - takie rzeczy tylko między Polakami :slight_smile:

2 Likes

ale to nie jest tak, że Elonu jest od cioci DARPY i stąd bez siłowni i na ozempiku a plecy ma wyrzeźbione że hej!

2 Likes

te palestyńskie filmiki są poruszające i jeśli nie są fejkiem to demonstrowany hart ducha okalecznych jest godny podziwu

mam nadzieję, że siedzisz w warsztacie, na hamaku, w mieszkaniu albo krótktotrwale w schronie i nie wyślą mózgowca w jakimś HUMWI tam, gdzie dzieje się czego skutki obrazują te filimiki

2 Likes

Nie są. IED znane już nawet w naszym wojskowym slangu jako ajdiki są podstawowym narzędziem miejskiej partyzantki i często dają właśnie takie efekty.

To że są ludzie którzy po urwaniu nogi pierwsze co to kombinują jak wrócić do walki to też prawda, poznałem takich, choć na innym froncie.

Jak na razie to ze wszystkich wojen najpoważniejszych obrażeń doznałem w warsztacie, na froncie walki o szczęśliwą socjalistyczną wieś skåńską.
Na razie, al-hamdu lillah, jedynych.

3 Likes