Wybor auta

Ale gdyby padalo za rzadko to jak chcialbys robic wzrosty?

Po choi klientowi serwis? Jak sie auto nie psuje dokonalby myslozbrodni. A ja samemu se filtr oleju wymienie kupie na amazon ebayu whatever. Olej odessam na aliexpress widzialem maszynki, zleje do punktu smieciowego gdzie sa na uzywany olej dedykowane pojeminiki. Oszczedze 300 chf przeciez.

A olej kupie sobie jaki chce panolin na przyklad bo mam sasiada co go wcenie ex factory kupuje.

Naprawdę tego chcesz?! Chcesz nas wszystkich pozbywac wzrostow?!

To myslozbrodnia.

1 Like

Chcieć a móc.

Ale to jest dla pokolenia zdolnego do ogarnięcia więcej niż jednego wskaźnika na raz.
Dzisiejsze się pogubio. Wraz z wprowadzeniem szpiegofonów czas koncentracji spadł z minut do sekund.

Ponieważ przeloty nie są zadławione, ale…
W maszynach hydraulicznych jest odwrotnie - możesz zwarzyć olej ciśnieniem.
I wtedy robi się tam między innymi guma arabska.
Tyle że w silniku jest inny olej i tak nie robi gdyż jego własności hydrodynamiczne nie mają znaczenia. Tam jest istotne czy smaruje, a w hydraulice smarowanie jest nieistotne.

Nijak - istotne jak wygląda tarcie i naprężenia tamże.

Małżonka wyjedzie z kablem^^

3 Likes

deflacją, szanowny Watsonie, deflacją.

Ford model “T” kosztował 850 dolarów USA (a nie FED - szczegół ale ważny) na początku jego produkcji i ponad 300 kiedy produkcję kończono. Pomiędzy tymi dwoma punktami na osi czasu Henry Ford urósł od małego misia z warsztatem do bardzo tłustego magnata z własnym miastem.

No ale mówimy o czasach w których w obiegu były pieniądze a nie waluty.

4 Likes

Dla wszystkich czy po spełnieniu jakichś warunków?

W mieście nie ma korków, tylko odpowiednie warunki do rozruchu!

2 Likes

Dla wszystkich.
A jak ktoś ma normalny miesięczny, to mu różnicę w cenie zwrócą względnie mniej z konta ściągną.

2 Likes

potwierdzam, grupy fejsbukowe o tematyce podróżniczym zasypane są pomysłami właśnie z jazdą po DE

1 Like

Tak, ale tylko na osobowe i przyśpieszone (RB i RE i pokrewne). Więc to raczej dla koneserów kolejnictwa (mikoli:)) albo jak się robi krótką wycieczką zza Odry. Kiedyś tak jechałem 10h ze Szczecina do Monachium. Fajnie było, ale drugi raz bym chyba się nie zdecydował:)

3 Likes

Celem imprezy jest redukcja zużycia benzyny na dojazdach lokalnych. IC i ICE to margines wszystkich codziennie podróżujących…

1 Like

Poza aglomeracjami lokalny transport kolejowy w Niemczech leży i kwiczy - teraz odbywa się reanimacja nitrogliceryną prosto w serducho. Problemem są polikwidowane lokalne trasy kolejowe - od 1995 roku sieć kolejowa w Niemczech skurczyła się o 15% oraz polikwidowany tabor do przewozów regionalnych. Wolniejszy niż ICE za to z większą liczbą drzwi.

No ale łatwiej jest dopłacić ludziom do biletów niż zabrać się za odbudowę infrastruktury. Nikt jakoś nie wspomina o skorygowaniu strategicznego błędu którym było oddanie zarządzania siecią kolejową jednemu z przewoźników, czyli firmie Deutsche Bahn.

To jest pic na wodę i fotomontaż a nie przeniesienie potoków podróżnych z ulic na tory.

Co do ‘eko’: od 2010 do 2021 roku ilość zelektryfikowanych linii kolejowych wzrosła z 59% do całych 61% co daje średnio 65 kilometrów rocznie. Część tego wzrostu przypada na nową trasę dla ICE z Monachium do Berlina a poza tym jest po staremu.

1 Like

W tej akcji nie chodzi wyłącznie o transport kolejowy, ale całość łącznie z autobusami…

Tym niemniej zgadzam się, że to jest pic na wodę i fotomontaż, bo po zaoraniu infrastruktury nawet taka “reanimacja nitrogliceryną prosto w serducho” niewiele da. Czysty akcjonizm i można sprzedać pod publikę, że się coś robi.

2 Likes

Pro forma reanimacja adrenalina w serducho ( od ca 20 lat nie robi sie)

5 Likes

no nie nudzisz się ewidentnie :slight_smile:

wjedziesz taki nabuzowany na zjazd kumotrów i będziesz dochodził do siebie przy kufelku czeskiego piwa…

1 Like

w ‘pulp fiction’ zadziałało więc bądź pewien że jeśli kiedykolwiek ktokolwiek z amatorów zostanie zmuszony do ratowania życia innego człowieka w pierwszej kolejności będzie wołał o czerwony mazak.

2 Likes

Is precordial thump still used?

The precordial thump, although frequently featured as successful in show business is less effective, and its use is more limited in real life. Currently, its use is recommended only for witnessed, monitored, unstable ventricular tachycardia when a defibrillator is not immediately available.

2 Likes

Coś dla @grubego

4 Likes
2 Likes

Obejrzałem w sumie obydwa filmiki i muszę jednak zostać przy doświadczeniach mojego ojca, który miał tę wersję w Dieslu z lat 70.

1 Like

MotoBieda uzywa dużej liczby epitetów a małej liczby konkretów.

Co do zarzutu o ‘starych silnikach w nowej budzie’: czas produkcji modelu mierzono wtedy w dekadach. W połowie planowanego czasu produkcji odpalano face lifting wkładając nowe silniki i napędzając tym ponownie wyniki sprzedaży.
Bynajmniej nie był to patent Daimlera.

Co do rdzy: MotoBieda wziął do testów dwa zarżnięte egzemplarze naprawiane spawarką. Spawanie blachy w samochodzie osobowym to gorzej niż zbrodnia - to błąd. Niech się wypowiedzą fachowcy co dziać się będzie później z rozhartowaną bo przegrzaną punktowo blachą. Po drugie: benzynowiec miał historyczną rejestrację - rzecz nie do pomyślenia w Niemczech. W Niemczech aby dostać blachy historyczne wóz musi być zadbany - ten testowany w filmiku to były zwłoki.

Co do układu jezdnego: pochodzi on z lat 70-tych i dokładność jego pracy jest skonfigurowana do koła sterowego montowanego wtedy standardowo zamiast kierownicy. Dokładny układ kierowniczy nie był potrzebny ponieważ (wtedy) studzienki montowane były równo z poziomem jezdni i nie było potrzeby ich omijać. Jeździło się wolniej, ruch był mniejszy. Żeby to dziś przeżyć trzeba wybrać się samochodem do północnej Szwecji albo Finlandii - tam do dziś jeździ się tak jak po Europie kontynentalnej jeździło się 50 lat temu.

Co do mułowatych silników Diesla: odpowiadały one ówczesnemu tempu życia i przemieszczania się. W tamtych czasach Niemcy pracowali po osiem godzin dziennie i w zupełności to wystarczało na utrzymanie rodziny z jednej pensji.

Korki zaś były zjawiskiem nieznanym co umożliwiało płynne toczenie się od początku trasy do celu.

Cieknący tylny most: MotoBieda wyśmiewa legendę o nieśmiertelnym tylnym moście a kiedy samochód przetacza się nad kamerą widać że mu z tylnego mostu cieknie. Nieśmiertelny nie oznacza bezobsługowy - jak cieknie trzeba uszczelnić. Inaczej MotoBieda nakarmi się kolejną porcją uprzedzeń.

MotoBieda przetestował zwłoki dwóch Mesiów mierząc je dzisiejszą miarą. Zabrakło mi do kompletu jego narzekań że na pokładzie nie ma Apple Car Play a nawigacja za wolno ściąga updejty z internetu.

Co do drugiego filmiku: aż miło popatrzeć na zadbany pojazd. Szczególnie w środku. Żeby to jeszcze był rzędowy sześciocylindrowiec o wzajemnie znoszących się masach wirujących …

Pięćdziesiąt lat temu inna była gęstość ruchu, inne wymagania kierowców no i nie było urzędu który wie lepiej czego klienci potrzebują. Jak ktoś lubi to kupi sobie takie muzeum - jak nie lubi nie kupi ale będzie psioczył. I jedni i drudzy mają rację bo przykładają różne miary do tego samego pojazdu.

1 Like

Ja generalnie jestem team (stare) Volvo ewentualnie Toyota i stare Mercedesy mnie nie eksajtują. Przy czym Medyk robi więcej kilometrów tygodniowo niż ja rocznie więc to wszystko z przymrużeniem oka.

<3 Mercedes promujący slow life zanim to było modne. Czyli naturalnym torem rozwoju będą rowery z celownikiem na kierownicy:)

To akurat jest bzdura. Korków nie było w PRLu i bloku wschodnim z wiadomych względów. Natomiast na Zachodzie były od epoki masowej motoryzacji ('50+), a w lepszych lokalizacjach (NYC, Londyn) to i przed motoryzacją. A na pewno przed wojna. W końcu po coś te autostrady zaczęto budować w latach '20 : we Włoszech, (choć tam to trochę na pokaz, jak to we Włoszech:)), ale i w USA (Pasadena Freeway i rózne Parkwaya), AVUS i Autobahny w Rzeszy…

1 Like

Eksplozja przedmieść wystartowała w Europie w latach 60-tych ubiegłego wieku. Wtedy też wymyślono że naród może mieszkać w jednej miejscowości a pracować w drugiej.

No i się zaczęło wożenie dupska dwa razy dziennie - do tyry i z powrotem.

Z mojej wsi do aglomeracji do roboty sześćdziesiąt lat temu pociągiem jeździły całe cztery osoby - reszta zasuwała na miejscu. Dziś na palcach jednej ręki policzyć można pracujących i mieszkających we wsi - większość wybywa z sypialni rano i wraca do niej wieczorem.

Dzisiejsze korki to efekt dziesiątków kilometrów które dzielą pracę od domu. I to jest świeży pomysł, przynajmniej jeśli o Europę chodzi.

Autostrada zapewnia bezpieczne wyprzedzanie, brak skrzyżowań kolizyjnych no i brak terenu zabudowanego. Budowano je dla przyspieszenia podróży i zwiększenia bezpieczeństwa na długich dystansach, pojemność ciągu drogowego na początku nie grała pierwszoplanowej roli.

Mówimy o czasach w których prędkość miała znaczenie.

2 Likes